wtorek, 4 lutego 2014

czwartek, 12 grudnia 2013

Petycja do Międzynarodowej Unii Astronomicznej


Australijski fan DrWho, Sam Menhennet wyszedł z petycją o zmianę nazwy niedawno odkrytej planety: "HD 106906 b" na Gallifrey! Na cześć Doktora Who i jego 50-tej rocznicy

Naprawdę chcę, żeby ta planeta została nazwana Gallifrey. Nawet jeśli jest to tylko honorowa nazwa, bądź ksywka to naprawdę potrzeba, żeby gdzieś we wszechświecie była planeta Gallifrey. Doktor Who jest serialem legendarnym, nagradzanym, łamiącym rekordy i światowym, a ta planeta zasługuje na specjalną, nieziemską nazwę. Jakżeby lepiej uhonorować istnienie tej planety, niż poprzez ochrzczenie jej po ojczystej planecie naszego ulubionego, podróżującego w czasie, kosmity, Doktora? Za wiele lat, jak będę już dziadkiem opowiem moim wnuczętom o moim ulubionym serialu z czasu gdy byłem w ich wieku i chcę im powiedzieć, że znaleźliśmy planetę z której był Doktor. Zróbmy to dla fandomu! Udostępniajcie, proszę i niech każdy whowianin to podpisze! 


ZRÓBMY TO! Udostępniajcie tę petycję na Facebooku, Twitterze, Google+, Tumblrze, e-mailu itd.! Cokolwiek, byle ta wiadomość się rozprzestrzeniła. Rekrutujcie tyle ludzi ile możecie. Jeśli macie stronę, dodajcie to na niej. Kopiujcie link do tej strony i używajcie hashtaga! (#GallifreyFound)

DZIĘKUJĘ!!!

Pomóżmy Samowi i także udostępniajmy petycję! Allons-y.

Regeneracja Smitha nie będzie taka sama jak Tennanta.


Steven Moffat dla magazynu SFX powiedział, że regeneracja Matta Smitha nie będzie powtórzeniem regeneracji Davida Tennanta. 

Moffat: „Doktor nie umiera. Naprawdę nie umiera. Po prostu dostaje nowe ciało. Ratuje się od śmierci, omija ją, więc to bardziej triumfalny niż smutny koniec.” Dodaje: „Próbowałem myśleć o tym w ten sposób, że ktoś mówi ci: „kiedy obudzisz się jutro rano, będziesz żył, ale nie będziesz taki sam. Będziesz lubił inne rzeczy, będziesz brzmiał inaczej, wyglądał inaczej i będziesz miał inny charakter. Byłoby to naprawdę straszne.” „Nie odczuwałoby się tego jak śmierć, ale coś dość bolesnego – byłbyś przerażony pomysłem bycia napisanym od nowa. Myślę, że tak wygląda regeneracja dla Doktora. Tak było ostatnim razem, ale nie możemy zrobić tego teraz – to byłoby zwyczajnie niewłaściwe.” 


Moffat dodał także, że w odcinku specjalnym będzie dużo humoru, szczególnie na początku: „W tym odcinku będzie mnóstwo humoru, ponieważ Doktor Matta był zabawnym Doktorem i jeśli ludzie mają za nim tęsknić trzeba im to przypomnieć. Pierwsze 20 minut jest bardzo śmieszne.” „Jest jedna scena na początku, w której cały czas żartujemy, do tego momentu powinniśmy mieć publiczność na żywo, bo to jest jak doktorowy sitcom. Myśleliśmy, że jeśli to ma być ostatnia chwila Jedenastego Doktora, to powinna ona być taka, jaki on był i to, za czym będziecie tęsknić nie jest jego płaczem - to raczej wy będziecie płakać. To jest coś w stylu: „to ostatnie hurra, więcej już nie będzie!”

Moffat: Capaldi przekona do siebie nawet największych fanów Smitha


Steven Moffat powiedział, że nie ma wątpliwości, iż Peter Capaldi przekona do siebie wszelkich fanów, którzy z trudnością będą żegnać się z Mattem Smithem po świętach.
Moffat powiedział gazecie SFX: „Jestem pewien, że uda nam się sprzedać tego Doktora naszej dotychczasowej publiczności, ale będzie on również na tyle inny, że ludzie nie będą rozpaczać nad utratą Matta.”

Wierzy również, że Capaldi ściągne sporo nowych fanów: „Dużo ludzi zainteresuje się i obejrzy DrWho tylko dlatego bo gra tam Peter Capaldi. Powiemy im: „Nigdy nie sądziliście, że to mógłby być program dla was, ale będzie.


Dodaje: „Byłem ciekaw jak uda mu się ta rola. Sądziłem że będzie dobrze odebrana i uważałem, że będzie spora deklaracja intencji co do Doctor Who. Ludzie czasami chcą być cyniczni co do Doctor Who i mówią, że „Nie jest taki jak dawniej”, mimo iż nie da się tego w żaden sposób naukowo udowodnić.”


„Wybraliśmy do roli jednego z najbardziej uwielbianych i najwybitniejszych – oraz jednego z niewielu, nagrodzonych Oscarem! – aktorów do roli Doktora Who. To jest takie wspaniałe oświadczenie co do ważności i wielkości Doctor Who, że Peter jest oczarowany możliwością odgrywania tej roli i faktem że wybraliśmy właśnie jego.


„Peter powiedział; ‘To jest wszystko, czego kiedykolwiek chciałem, to jest dla mnie coś wspaniałego. Ja po prostu chcę być Doktorem.’ Trzeba mieć kogoś kto cieszy się tym, kocha to i będzie to traktował tak poważnie, jeżeli nie bardziej, niż wszystko inne.


Mimo całej zamieszania, Moffat obiecuje, że Doktor w wersji Capaldiego nie będzie miał w sobie nic z jego wulgarnej postaci z The Thick of It: wystarczy spojrzeć na publicystyczne zdjęcie, które dla nas zrobił, od razu widać że nie jest Malcolmem Tuckerem. Całkowicie odrzuca to i sprawia, że myślisz po prostu: „To jest Doktor"