Jak co roku zapraszamy Was do naszej analizy zwiastunu zbliżającej się nowej serii DrWho. Możliwe spoilery!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kosmici. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kosmici. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 9 lutego 2017
czwartek, 13 sierpnia 2015
Sezon 9 - sekrety zwiastunów cz. 1
Po wielu miesiącach żmudnego oczekiwana, otrzymaliśmy upragniony zwiastun 9 sezonu, który zdradza wiele interesujących faktów. Analizujemy go i rozkładamy na czynniki pierwsze. Czegoś zabrakło? Pisz w komentarzu.
poniedziałek, 19 stycznia 2015
Kosmici, od których chcielibyśmy już odpocząć
W marcu br. mija 10 lat od kiedy Doctor Who powrócił do nas po dłuższej przerwie.
Od dekady Doktor i jego niezliczeni towarzysze zwalczają plejadę kosmitów. Walczą z tymi, których już znamy z klasycznej ery, ale też często z zupełnie nowymi antagonistami.
Niestety jest paru z którymi walczą zdecydowanie zbyt często...
4. Sontaranie
W Classic Who jednowymiarowy, bez poczucia humoru, prowojenny
Strax - antybohater rodem z kreskówki. Jego niezdarność i brak poszanowania dla norm społecznych potrafi niejednego rozbawić. Niestety, jest to prawdopodobnie jedyny Sontaran o takich cechach, czy poczuciu humoru.
3. Płaczące Anioły
Don't Blink! Przerażająca istota wymyślona jeszcze za czasów RTD przez Stevena Moffata.
W odcinku "Blink" były naprawdę straszne i bardzo oryginalne. Prawdziwy powiew świeżości dla serii! Jednakże, każde ponowne pojawienie się stworów, znacznie zmniejszało ich tajemniczość, a także strach wywołany na ich widok - stali się kolejnym standardowym kosmitą. Powinni pozwolić wreszcie Aniołom odpocząć, zanim doszczętnie zrujnują ich wizerunek. Najlepiej na zawsze.
2. Cybermeni
W Classic Who, Cybermeni pomimo małego budżetu, byli naprawdę przerażający. Nawet tandetny wygląd tego nie zmieniał. Każdy ich występów udowadniał, że są prawdziwymi cyberbadassami w Whoviversum Z jakiegoś powodu w nowoczesnym DrWho jest na odwrót.
Historie z Cybermenami z ostatnich 10 lat wydają się być przesadzone i zbyt pretensjonalne. Dla przykładu: Rory w odcinku "A Good Man Goes to War" bez mrugnięcia okiem unicestwił CAŁY cyberdywizjon, a w odcinkach Dark Water i Death in Heaven, Michelle Gomez skradła im całe show, przez co stali się drugoplanowym zagrożeniem. A podobno miał być wielkim powrotem dla nich.
Cybermeni potrzebują długiego odpoczynku i dobrego scenarzystę, dzięki któremu wrócą w przyszłości na szczyt.
1. Dalekowie
Dalekowie w New Who pojawili się w ponad dwunastu odcinkach. Ale ile z tych "powrotów" było rzeczywiście dobre?
Po raz pierwszy pojawili się w pierwszym sezonie - Doktora grał jeszcze Christopher Eccleston. Przedstawiono nam ich jako obłąkanych niedobitków z Time War. Kontrowersyjne posuniecie, ale jednocześnie dające powiem świeżości w postać, która jest eksploatowana od lat 60-tych. Prawdziwych Daleków zobaczyliśmy dopiero rok później w finale drugiego sezonu. Od tego momentu, każdy ich kolejny występ był coraz to bardziej rozczarowujący - wyjątkiem jest dość dobry "Asylum of the Daleks". Nawet ostatni "Into the Dalek" oglądało się ze znużeniem. Najwidoczniej scenarzystą nie przeszkadza to, że co chwilę sięgają po tą samą postać w bardzo krótkim odstępie czasowym.
Dalekowie byli doskonałą koncepcją pół wieku temu, a Terry Nation w połowie lat 70-tych zrobił z nich niemal idealnego antagonistę dla Doktora. To właśnie jego przerażający Dalekowie stali się ikoniczni i ponadczasowi. Współcześnie jednak przestali oni straszyć i stali się obojętni dla fanów. Skarovianie od 2005 rozpadają się pod ciężarem własnej historii, a jednocześnie lukratywnie napędzają marketing. BBC dostaje pieniądze, a fani kolejne odgrzewane kotlety.
Dopóki ktoś nie znajdzie sposobu na odświeżenie wizerunku Daleków, powinni się oni udać na długą emeryturę w Genesis Ark.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






