Ostatnio zauważyłam, że w internecie jest mnóstwo świetnych angielskich fanfików Doctor Who. Niestety, jak wszyscy wiemy - przeraźliwie mało polskich. Uznałam, że spróbuję przetłumaczyć na nasz język moje ulubione zagraniczne fanfiki, zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy zna język Królowej aż tak dobrze, by zapoznać się z tym obfitym doktorowym medium. Jednocześnie muszę zaznaczyć, że wciąż się uczę, ale i tak sądzę, że tłumaczę lepiej niż Google Translate. Poczynając od dzisiaj, tłumaczenia będą pojawiały się co dwa tygodnie - chyba, że z przyczyn niezależnych ode mnie, nie uda mi się na czas przygotować tekstu. Jeżeli tak się stanie, oprócz nowego tłumaczenia, dodam jeszcze coś w ramach przeprosin. Zacznę od tłumaczenia fanfików z Jedynastym i Clarą. Zdradzę Wam, że to moje OTP! Jestem również otwarta na propozycje i jeżeli ktoś chciałby, abym mu przetłumaczyła jakiś konkretny fanfik, to prosiłabym wysłać link do niego na naszego maila: whomaniaki@gmail.com lub w komentarzu. Możliwe, że kiedyś napiszę i zamieszczę swój własny fanfik, ale mówimy tu już o dalekiej przyszłości. Wiele zależy od Was. Mam nadzieję, że spodoba Wam się nowy cykl, i że polubicie mnie tak samo jak ja Was, Sonia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jenna-Louise Coleman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jenna-Louise Coleman. Pokaż wszystkie posty
piątek, 25 września 2015
Fanfik: Untying the Enemy/Rozwiązując wroga
Ostatnio zauważyłam, że w internecie jest mnóstwo świetnych angielskich fanfików Doctor Who. Niestety, jak wszyscy wiemy - przeraźliwie mało polskich. Uznałam, że spróbuję przetłumaczyć na nasz język moje ulubione zagraniczne fanfiki, zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy zna język Królowej aż tak dobrze, by zapoznać się z tym obfitym doktorowym medium. Jednocześnie muszę zaznaczyć, że wciąż się uczę, ale i tak sądzę, że tłumaczę lepiej niż Google Translate. Poczynając od dzisiaj, tłumaczenia będą pojawiały się co dwa tygodnie - chyba, że z przyczyn niezależnych ode mnie, nie uda mi się na czas przygotować tekstu. Jeżeli tak się stanie, oprócz nowego tłumaczenia, dodam jeszcze coś w ramach przeprosin. Zacznę od tłumaczenia fanfików z Jedynastym i Clarą. Zdradzę Wam, że to moje OTP! Jestem również otwarta na propozycje i jeżeli ktoś chciałby, abym mu przetłumaczyła jakiś konkretny fanfik, to prosiłabym wysłać link do niego na naszego maila: whomaniaki@gmail.com lub w komentarzu. Możliwe, że kiedyś napiszę i zamieszczę swój własny fanfik, ale mówimy tu już o dalekiej przyszłości. Wiele zależy od Was. Mam nadzieję, że spodoba Wam się nowy cykl, i że polubicie mnie tak samo jak ja Was, Sonia.
poniedziałek, 21 września 2015
Publiczność zachwycona The Magician's Apprentice
AI jest to najprościej mówiąc miernik zadowolenia publiczności po seansie danego programu. Za pośrednictwem internetu swój głos oddało ponad 5000 osób.
Wynik jest zbliżony do średniej oceny 8 serii, której udało się uzyskać 83.3 punkty.
Dla 52% oceniających, The Magician's Apprentice było świeżą i oryginalną historią.
Ponadto 1.1 mln widzów oglądało powtórkę odcinka w niedzielę.
sobota, 19 września 2015
Inwazja Daleków na Abbey Road
Promocja 9 serii trwa w najlepsze. Dzisiaj rano w Londynie na Abbey Road Peter Capaldi, Jenna Coleman i przyjaciele odtworzyli kultowe zdjęcie grupy The Beatles.
środa, 16 września 2015
Seria 9: znamy tytuły i opisy wszystkich 12 odcinków
BBC tuż przed premierą kolejnej serii, ujawniło tytuły i opisy nadchodzących odcinków. Podobnie jak w zeszłym roku, udało im się niemal do końca utrzymać wszystko w tajemnicy. Niestety, podobnie jak w przypadku 8 serii, dostaniemy tylko 12 epizodów i 1 odcinek świąteczny.
Uwaga! Spoilery grożące wyrwą w czasoprzestrzeni! Jeżeli nie chcesz psuć sobie zabawy, idź za radą Dziewiątego i run for your life!
wtorek, 25 sierpnia 2015
Trzeci zwiastun 9 serii
Oto trzeci i prawdopodobnie ostatni już zwiastun nadchodzącej 9 serii, a według starej miary, 35 sezonu. Tym razem jednak bez analizy, bo większość scen widzieliśmy już w poprzednich udostępnionych przez BBC materiałach.
Doctor Who powraca już 19 września w dwuodcinkowej histroii The Magician’s Apprentice/The Witch Familiar. W roli Doktora i Clary ponownie zobaczymy Petera Capaldi i Jenne-Louise Coleman. Powróci również Mistrzyni, w którą kolejny raz wciela się Michelle Gomez.
środa, 19 sierpnia 2015
Seria 9: nowe wieści o fabule (spoilery!)
niedziela, 16 sierpnia 2015
Seria 9 - sekrety zwiastunów cz. 2
Mimo, że fani serialu nie ochłonęli jeszcze po pierwszym zwiastunie, to już BBC serwuje nam kolejny. I to nie byle jaki! Świetny mroczny klimat, surowa atmosfera i nowe zagrożenia. Eh, i jak tu przeczekać te 33 dni, które zostały do premiery?
Po raz kolejny bierzemy lupę do ręki i rozkładamy go na czynniki pierwsze w poszukiwaniu interesujących smaczków. Coś zostało przeoczone? Napisz nam o tym w komentarzu.
Zobacz pierwszą część: Sekrety zwiastunów cz.1.
czwartek, 13 sierpnia 2015
Sezon 9 - sekrety zwiastunów cz. 1
Po wielu miesiącach żmudnego oczekiwana, otrzymaliśmy upragniony zwiastun 9 sezonu, który zdradza wiele interesujących faktów. Analizujemy go i rozkładamy na czynniki pierwsze. Czegoś zabrakło? Pisz w komentarzu.
czwartek, 19 lutego 2015
Doctor Who Sezon 8: ostateczna oglądalność
W 2014 roku oglądalność Doctor Who wyglądała następująco:
- Deep Breath 6.8m (prognoza), 9.17m (ostatecznie), ocena widowni: 82/100
- Into the Dalek 5.2m (prognoza) 7.29m (ostatecznie), ocena widowni: 84/100
- Robot of Sherwood 5.2m (prognoza) 7.28m (ostatecznie), ocena widowni: 82/100
- Listen 4.8m (prognoza), 7.01m (ostatecznie), ocena widowni: 82/100
- Time Heist 4.93m (prognoza), 6.99m (ostatecznie), ocena widowni: 84/100
- The Caretaker 4.89m (prognoza), 6.82m (ostatecznie), ocena widowni: 83/100
- Kill the Moon 4.81m (prognoza), 6.91m (ostatecznie), ocena widowni: 82/100
- Mummy on the Orient Express 5.08m (prognoza), 7.11m (ostatecznie), ocena widowni: 85/100
- Flatline 4.6m (prognoza) 6.71m, (ostatecznie), ocena widowni: 85/100
- In the Forest of the Night 5.03m (prognoza), 6.92m (ostatecznie), ocena widowni: 83/100
- Dark Water 5.27m (prognoza), 7.34m (ostatecznie), ocena widowni: 85/100
- Death in Heaven 5.45m (prognoza), 7.60m (ostatecznie), ocena widowni: 83/100
- Last Christmas 6.34m (prognoza), 8.28m (ostatecznie), ocena widowni: 82/100
piątek, 6 lutego 2015
Sezon 9: Capaldi zauważony na planie
Wszystko co związane z 9 sezonem jest cały czas pilnie strzeżone, ale dzięki kontrolowanym wycieką, dostajemy coraz to nowe smaczki. Tym razem możemy zobaczyć Petera Capaldi w pełnym stroju Doktora.
Jenna Coleman - odtwórczyni roli Clary Oswald - została dostrzeżona na początku tego tygodnia w Cardiff. Możecie ją zobaczyć tutaj.
czwartek, 22 stycznia 2015
Aktualizacja: Doktor Who Sezon 9: co już wiemy?
Doktor Who powróci na jesieni 2015.
Post ten będzie stale aktualizowany wraz z pojawieniem się nowych informacji.
Plotki i niepotwierdzone wiadomości będą oznaczone *.
Aktualizacja 22.01.15 #1: Hettie Macdonald wyreżyseruje pierwsze dwa odcinki.
Znamy ją m.in. z realizacji fenomenalnego odcinka "Blink".
niedziela, 29 czerwca 2014
poniedziałek, 9 grudnia 2013
Dwie opinie o The Day of the Doctor
Opinia Davida
Znalazłem się w sytuacji posiadania sprzecznych odczuć na temat stylu pisania Moffata – przede wszystkim jego idei 'podejmowania kreatywnych decyzji'. To była trudna do napisania recenzja, zwłaszcza że zestawia ze sobą zarówno pozytywne, jak i negatywne uczucia odnośnie odcinka. Z jednej strony, był to bardzo piękny odcinek specjalny, zarówno w swej strukturze, jak i w kwestiach językowych. Z drugiej strony, był też bardzo nieuporządkowany; niegodna kontynuacja genialnego pomysłu Russela T. Daviesa i jawne przegapienie szansy na zgłębienie jednego z najbardziej fascynujących obszarów mitologii 'Doctora Who'.
Zmiany są dobre – czy raczej, by być bardziej precyzyjnym, zmiany mogą być dobre. Zmiana może być śmiała, odważna i ubogacająca atmosferę, nadająca głębię 'zmęczonej' fabule; może przynieść nadzieję tym, którzy są rozczarowani swoim ulubionym serialem. Jednakże, poczułem się niestosownie rozgoryczony kłopotliwą decyzją Moffata, by usunąć z serialu główne źródło patosu. Może to być zadowalające dla fanów, ale szczerze mówiąc, czuję się, jakby to było kiepskie fan-fiction – coś wymyślonego przez niedoświadczonego (i podekscytowanego) fana w nudną sobotnią noc - miły pomysł, być może, ale zarazem coś, czego doświadczony pisarz starałby się prawdopodobnie uniknąć. Najwyraźniej jednak nie. Moffat pozwolił sobie na wszystko to, czego się bałem: kolejne bezsensowne zmartwychwstanie, tylko tym razem na dużo większą, bardziej szkodliwą skalę.
Dawno, dawno temu, rzadko używany motyw przewodni 'Wszyscy żyją' był mile witanym wtrąceniem. Na wiele sposobów powinien być nie na miejscu w 'Forest of the Dead', biorąc pod uwagę mroczny, makabryczny ton opowieści. Niemniej jednak, przyjąłem takie rozwiązanie. W kategoriach rozrywkowych, zadziałało ono jako satysfakcjonujące zakończenie odcinka, który zapożyczył niektóre kluczowe idee by wspomóc realizację zamierzonego planu. W 'The Day of the Doctor', jednakże, mogę użycie takiego motywu opisać jedynie jako szkodliwe. Niezależnie od tego, co Doktor myślał, że zrobił, fakt, że nie zabił swoich rodaków usuwa tę korzystną – być może niezbędną – warstwę mroku z jego postaci. Nie jest on już wadliwym/zatroskanym bohaterem – jest po prostu bohaterem. Co więcej, nie jest już ostatnim z Władców Czasu. Jest tylko jednym z Władców Czasu. Dlaczego redukować głównego bohatera do tak nieinspirującej postaci, kiedy poprzedni twórca serialu ustanowił tak intrygującą i złożoną zmianę jego osobie?
Jestem także przeciwko całemu temu pomysłowi zmieniania ustalonych wydarzeń z przeszłości. Uszczegółowienie ich - to zupełnie co innego – nie miałbym nic przeciwko, powiedzmy, rozwinięciu kwestii Wojny Czasu; Upadek Arkadii niech będzie dobrym przykładem jak coś takiego można by zrobić. Ale kiedy scenarzysta 'grzebie' w kompletnym materiale czuję się niekomfortowo. Ostatecznie to było zbyt proste. Trudno mi uwierzyć w to, że wszyscy Dalekowie atakowali Gallifrey i że po prostu zlikwidowali siebie nawzajem w ciągu kilku sekund. Uważam to za mało prawdopodobne, by było tak łatwo przemieścić Gallifrey w czasie i przestrzeni (zwłaszcza, że Wojna Czasu jest zamknięta w blokadzie czasowej – kwestia ta została zbyt lekko potraktowana w narracji – a co ze słońcami Gallifrey?) - a jeśli nawet byłoby to aż tak proste, dlaczego Władcy Czasu sami o tym nie pomyśleli? Niezbyt to przekonywujące, że Doktor, który znał brutalną prawdę o społeczności Władców Czasu ('The Night of the Doctor' pokazuje rozumienie przez Moffata kwestii ich zdeprawowania), tak niezawodnie zaakceptował fakt, że Wysoka Rada może wciąż gdzieś tam być, knując intrygi. A niepojęty horror Gallifrey w jej ostatnim dniu – Dziecko Koszmaru, Horda Parodii i inne - także mogły zostać wypuszczone na wolność. Z tego co rozumiem, to planeta sama w sobie była tym, czego Doktor najbardziej nie był w stanie uratować, ponieważ była tak bardzo chylącym się ku upadkowi, niewyobrażalnie mrocznym miejscem, że nigdy nie mogłaby być przywrócona do życia.
Odkładając na bok wszystkie moje narzekania na takie a nie inne zakończenie, 'The Day of the Doctor' wciąż był przyjemną opowieścią. Miałem możliwość oglądać go na projekcji w Shaftesbury Avenue, co znaczy, że moje pierwotne odczucia na temat odcinka, pomimo że zawierały w sobie rozczarowanie przyjętym rozwiązaniem, były pozytywne - po części dzięki niesamowitej atmosferze kina, a także spektakularnym efektom specjalnym. Wykorzystanie technologii 3D było zaskakująco skuteczne, zwłaszcza podczas Upadku Arkadii, kiedy czuło się, jakby wszystkie zniszczenia dokonywały się o wiele bliżej nas. Także TARDIS była bardziej realnym doświadczeniem, widzowie czuli jakby rzeczywiście zostali przeniesieni do jej środka. Użycie trójwymiarowego tekstu i 'głębi wnętrz' (zamiast sztampowego 'wyskakiwania na zewnątrz') także było dobrze przygotowane przez reżysera; chociaż trochę szkoda, że żadne tradycyjne efekty nie były wykorzystane na zakończenie (można było zrobić coś więcej z Dalekami).
Odcinek zaczął się naprawdę dobrze (miłym zaskoczeniem był powrót oryginalnej czołówki). Chociaż nie tak go sobie wyobrażałem, Upadek Arkadii prezentował się doskonale, podobnie jak Chwila - Bille Piper zagrała najlepszą rolę w swojej karierze. Smith był w fantastycznej formie, dopełnionej przez występy jego kolegów, Tennanta – którego powrót był więcej niż mile widziany – i Hurta, który naprawdę zaskoczył. Nie tylko był to magnetyzujący występ, Doktor Hurta dostał wiele najlepszych, najszczerszych kwestii w całym odcinku – jednakże moim ulubionym momentem, jeśli chodzi o dialogi, był ten, kiedy trzej Doktorzy przypomnieli swoją obietnicę ('Nigdy okrutnie ani tchórzliwie – nigdy się nie poddawać; nigdy nie odpuszczać'). Klara była w swojej najlepszej formie; dzięki semantycznemu rzemiosłu Moffata uświadomiliśmy sobie też pewne podobieństwa – zarówno śrubokręt, jak i mechanizm wysadzający Londyn w powietrze, który był w posiadaniu Kate, były metaforami większej historii. Wątek Zygonów był sprytnie pomyślany, chociaż bez niego moglibyśmy dostać więcej Wojny Czasu.
Pomimo mojego wielkiego niezadowolenia decyzją Moffata o wskrzeszeniu Gallifrey (i niezależnie od tego, jak widzą to inni, pojawienie się Toma Bakera tylko niepotrzebnie namąciło) i tak uważam 'The Day of the Doctor' za niezmiernie udany odcinek. Był doskonale wyreżyserowany, miał wspaniałą muzykę (użycie przez Golda starej muzyki było strzałem w dziesiątkę, zwłaszcza 'Altering Lives', a nowe utwory były jednymi z jego najlepszych), doskonałe kreacje aktorskie – i, w niektórych przypadkach, świetny scenariusz. Nie mam wielkich nadziei na przyszłość, ale przynajmniej Moffat pokazał, że jest zdolny do konstruowania bardzo poruszających, humorystycznych i głęboko rozrywkowych rzeczy dla telewizji.
Opinia Johna
Steven Moffat, moja odwieczna inspiracja w pisarskim świecie dzięki jego genialnemu opowiadaniu historii i wymyślaniu zwrotów akcji, dokonał kolejnego wyczynu, dając nam idealne podsumowanie 50 lat 'Doctora Who' i początek kolejnego półwiecza. Zrobił to w bardzo sprytny sposób. Nie obrał oczywistej drogi świętowania, jak to się stało w przypadku 'The Five Doctors', gdzie mieliśmy wielkie święto fanów. Zamiast tego przyjął podejście bardziej w stylu 'The Three Doctors', gdzie mieliśmy odwołanie do przeszłości, to znaczy powrót trzech wcieleń Doktora, oraz opowiedzianą nową historię, która jednak zawarła w sobie elementy z przeszłości. Zostało to osiągnięte poprzez ideę przywołania najważniejszego dnia w życiu Doktora: dnia, w którym zabił Władców Czasu.
Pomysł ten doskonale uzupełniło wprowadzenie zapomnianej regeneracji Doktora; regeneracji, o której nikt nie wiedział. Był to Doktor, który walczył w Wojnie Czasu i to on był tym, który użył mistycznej Chwili, by popełnić ludobójstwo, zarówno na Dalekach, jak i na Władcach Czasu. Tym, co mnie zafascynowało, była chłodna decyzja rezygnacji z imienia 'Doktor', by zostać wojownikiem (tak jak to zostało przedstawione w 'The Night of the Doctor').
Doktor Wojny był przykładem, co by się stało, gdyby Doktor upadł, stając się mrocznym bohaterem, który zrobił wszystko, co niezbędne, byle by wygrać. To właśnie zamierzenie było zrealizowane dzięki postaci Doktora Wojny, w którego rolę fantastycznie wcielił się John Hurt. Poetycką częścią historii była Chwila (przyjmująca formę Rose Tyler/Złego Wilka), która pokazała mu jego własną przyszłość, po to by mógł posmakować konsekwencji swojego czynu, gdyby zdecydował się na unicestwienie własnej rasy w celu zaprzestania przelewu krwi. Mroczną częścią historii, która sprawiła, że zacząłem patrzeć na Doktora Wojny z innej perspektywy, był pomysł, że Doktor mógłby nie tylko pozbawić życia Wysoką Radę (tych typowych Władców Czasu pokazywanych w klasycznych odcinkach), ale także niewinnych, to jest kobiety i dzieci. To uczyniło decyzję jeszcze trudniejszą i bardziej okrutną, a nam pozwoliło lepiej zrozumieć, dlaczego Doktor przez cały czas tak bardzo nienawidził tego dnia.
Podoba mi się dobra, wielo-Doktorowa historia i uważam, że Matt Smith i David Tennant byli dla siebie stworzeni. Uzupełniali się dzięki czystemu talentowi, tak w zabawnych, jak i mrocznych scenach. Prawdopodobnie bardziej by mi się podobało, gdybyśmy mieli więcej Doktorów na ekranie, ale jestem zadowolony, że mieliśmy przynajmniej tych dwóch razem, bo było to po prostu zabawne, a o to właśnie chodzi w wielo-Doktorowych historiach. Plus, mieliśmy dodatkowy bonus w postaci nowego Doktora, który tak naprawdę (w oczach Dziesiątego i Jedenastego) jest czarnym charakterem. Ta część fabuły z całą pewnością wypadła bardzo dobrze; pojawiła się po to, by rzucić wyzwanie Doktorowi i sprawić, by zobaczył sam siebie. W rezultacie musiał sobie w końcu przebaczyć.
Zygoni byli, w mojej opinii, raczej rozczarowaniem. Nie dlatego, że zostali źle wykorzystani, wręcz przeciwnie. Było podobnie jak z moim odczuciem odnośnie Wielkiej Inteligencji jako głównego czarnego charakteru w 'The Name of the Doctor'; to się po prostu nie sprawdziło, ponieważ Zygoni nie byli na tyle ikonicznymi postaciami, by poradzić sobie z tak ważną opowieścią. Zygoni jako główni wrogowie na 50-tą rocznicę - wydaje mi się to po prostu dziwne. Jako pomniejsi wrogowie, możliwe, ale nie jako główny przeciwnik. Niemniej jednak, ich pojawienie się było świetnym wznowieniem i pozostało w zgodzie z oryginalnym występem z 1975 roku. Uważam też, że na wiele sposobów jest to bardzo brawurowe i odważne, powiedzieć: 'Zamierzam użyć postaci,których się nie spodziewacie. To styl pisarstwa, do którego dąży Moffat. Lubi, kiedy widzowie muszą zgadywać, jaki będzie jego następny krok. Jeśli spojrzeć na to z tej perspektywy, Zygoni byli dobrym wyborem, ale ja sam wybrałbym raczej bardziej rozpoznawalnych wrogów na taką okazję.
Chociaż Moffat oświadczył, że chce przede wszystkim patrzeć w przyszłość, z całą pewnością wykonał świetną robotę rzucając kilka podkręconych piłek w kierunku przeszłości. Wiele było historycznych motywów w odcinku specjalnym, jak na przykład oryginalna czołówka, wspomnienie Iana Chestertona i Brygadiera, Szkoła Coal Hill, U.N.I.T., szalik Czwartego Doktora i wiele, wiele innych. Punktem kulminacyjnym było pojawienie się Toma Bakera, co moim zdaniem było miłym zwieńczeniem 50-lecia.
Steven Moffat zakończył motyw Wojny Czasu wielkim wybuchem, z małym, sprytnym 'timey-wimey' zwrotem. Jak się okazało Doktor nigdy tak naprawdę nie zakończył wojny zabijając swoją rasę. W rzeczywistości ocalił wszystkich przed unicestwieniem i ukrył z publicznego widoku. Najsprytniejsze było w tym ujęcie wszystkich Doktorów, którzy zjednoczyli siły, by ocalić Gallifrey. To była piękna scena, która przyprawiła mnie o dreszcze. I na dodatek mamy mały wgląd w przyszłość dzięki chwilowemu pojawieniu się Dwunastego Doktora, Petera Capaldi. Doktor uzyskał odkupienie, którego potrzebował. Żył w stracie i smutku przez te wszystkie lata od kiedy serial powrócił w 2005 i w końcu, w 50-tym roku emisji, ostatecznie odnalazł spokój; może wreszcie odłożyć na bok swoją mroczną przeszłość i zacząć od nowa. To był wielki plan Moffata: dać Doktorowi nowy cel podróży. Zadanie odnalezienia dawno utraconego domu – Gallifrey. To z pewnością daje możliwość stworzenia interesującej fabuły w przyszłości.
Wierzę, że 'The Day of the Doctor' perfekcyjnie wykonał swoją pracę uczczenia 50 lat spuścizny serialu i ukształtowania jego kolejnych lat. Dobra robota, Moffat.
poniedziałek, 21 października 2013
Analiza zwiastunu The Day of the Doctor
![]() |
| Scenopis pierwszych ujęć trailera |
Tak właśnie rozpoczął się zwiastun rocznicowego odcinka (dawno BBC nie wydało tak dobrego zwiastunu). Ale jak dużo drobnych szczegółów udało wam się zauważyć?
środa, 9 października 2013
Doctor Who sezon 8: co już wiemy?
Premiera:
Sierpień 2014
Początek zdjęć:
Styczeń 2014
Główny scenarzysta:
Steven Moffat
Producenci wykonawczy:
Steven Moffat i Brian Minchin.
Scenariusz:
Steven Moffat, Jack Lothian, Chris Chibnall, Neil Gaiman, Neil Cross.
Obsada:
Doktor - Peter Capaldi
Clara Oswald - Jenna Coleman
Paul Gillan - ?
Frank Barrow - ?
John Hurt - ?
Julian Bleach - ?
Neve McIntosh – Madame Vastra
Dan Starkey – Strax
Roger Moore - ?
Lista odcinków
(Tytuły niepotwierdzone)
1. In The Beginning
Długość odcinka: 65 min
Scenariusz: Steven Moffat
Reżyseria: Ben Wheatley
2. New Dublin
Scenariusz: Steven Moffat
Reżyseria: Ben Wheatley
3. No Tricks
Scenariusz: Jack Lothian
4. Mars and Venus
Scenariusz: Steven Moffat
5. The Frozen Earth
Scenariusz: Steven Moffat
6. Count the Shadows
Scenariusz: Neil Gaiman
7. The Doctor and the Demon
8. Serpent's Tongue
9. Phoenixfire
Scenariusz: Chris Chibnall
10. The Omens
11. Into the Void
Scenariusz: Steven Moffat
12. The Infinite Realm
Scenariusz: Steven Moffat
Kosmici i wrogowie
Cybermani
Lodowi wojownicy
Kult Dagara (?)
Steven Moffat o 8 serii:
Doctor Who may not be quite the force it was when it returned with Christopher Eccleston and in its David Tennant heyday in the UK, but has a growing audience in the US on cable channel BBC America. It will not return next year until the autumn, giving it plenty of time to recharge batteries. And what better way to do that than with a new Doctor?
Sierpień 2014
Początek zdjęć:
Styczeń 2014
Główny scenarzysta:
Steven Moffat
Producenci wykonawczy:
Steven Moffat i Brian Minchin.
Scenariusz:
Steven Moffat, Jack Lothian, Chris Chibnall, Neil Gaiman, Neil Cross.
Obsada:
Doktor - Peter Capaldi
Clara Oswald - Jenna Coleman
Paul Gillan - ?
Frank Barrow - ?
John Hurt - ?
Julian Bleach - ?
Neve McIntosh – Madame Vastra
Dan Starkey – Strax
Roger Moore - ?
Lista odcinków
(Tytuły niepotwierdzone)
1. In The Beginning
Długość odcinka: 65 min
Scenariusz: Steven Moffat
Reżyseria: Ben Wheatley
2. New Dublin
Scenariusz: Steven Moffat
Reżyseria: Ben Wheatley
3. No Tricks
Scenariusz: Jack Lothian
4. Mars and Venus
Scenariusz: Steven Moffat
5. The Frozen Earth
Scenariusz: Steven Moffat
6. Count the Shadows
Scenariusz: Neil Gaiman
7. The Doctor and the Demon
8. Serpent's Tongue
9. Phoenixfire
Scenariusz: Chris Chibnall
10. The Omens
11. Into the Void
Scenariusz: Steven Moffat
12. The Infinite Realm
Scenariusz: Steven Moffat
Kosmici i wrogowie
Cybermani
Lodowi wojownicy
Kult Dagara (?)
Steven Moffat o 8 serii:
Doctor Who may not be quite the force it was when it returned with Christopher Eccleston and in its David Tennant heyday in the UK, but has a growing audience in the US on cable channel BBC America. It will not return next year until the autumn, giving it plenty of time to recharge batteries. And what better way to do that than with a new Doctor?
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















.png)















