piątek, 25 września 2015

Fanfik: Untying the Enemy/Rozwiązując wroga


Ostatnio zauważyłam, że w internecie jest mnóstwo świetnych angielskich fanfików Doctor Who. Niestety, jak wszyscy wiemy - przeraźliwie mało polskich. Uznałam, że spróbuję przetłumaczyć na nasz język moje ulubione zagraniczne fanfiki, zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy zna język Królowej aż tak dobrze, by zapoznać się z tym obfitym doktorowym medium. Jednocześnie muszę zaznaczyć, że wciąż się uczę, ale i tak sądzę, że tłumaczę lepiej niż Google Translate. Poczynając od dzisiaj, tłumaczenia będą pojawiały się co dwa tygodnie - chyba, że z przyczyn niezależnych ode mnie, nie uda mi się na czas przygotować tekstu. Jeżeli tak się stanie, oprócz nowego tłumaczenia, dodam jeszcze coś w ramach przeprosin. Zacznę od tłumaczenia fanfików z Jedynastym i Clarą. Zdradzę Wam, że to moje OTP! Jestem również otwarta na propozycje i jeżeli ktoś chciałby, abym mu przetłumaczyła jakiś konkretny fanfik, to prosiłabym wysłać link do niego na naszego maila: whomaniaki@gmail.com lub w komentarzu. Możliwe, że kiedyś napiszę i zamieszczę swój własny fanfik, ale mówimy tu już o dalekiej przyszłości. Wiele zależy od Was. Mam nadzieję, że spodoba Wam się nowy cykl, i że polubicie mnie tak samo jak ja Was, Sonia.

Clara ostrożnie weszła do pokoju. Nie wiedziała bowiem, który Doktor na nią czeka. To było nieco straszne, jednak wiedziała, że da radę jakoś ich odróżnić. Nikt jej nie oszuka, że jest Doktorem, a w szczególności nie jakieś cybercoś...

- Clara! - powiedział, uśmiechając się szeroko. To ja! Jest bezpiecznie... Jak na razie.

Clara przyjrzała się twarzy Doktora. Była pewna, że mówi prawdę. Nikt nie mógł podrobić tego uśmiechu i charakterystycznego błysku w jego oczach.

- Hej - uśmiechnęła się w odpowiedzi. Ile zostało ci czasu nim... znów się zmienisz?

- To zależy - wzruszył ramionami. Jest to trochę nie do przewidzenia, ale myślę, że zostało mi jeszcze parę minut.

- Znalazłeś już jakiś sposób, aby go zatrzymać? Wiesz, tak… permanentnie?

- Nadal nad tym pracuję - westchnął. Ale nie martw się o mnie! To ty musisz być bezpieczna! Właściwie, to powinnaś już wyjść, nie chciałbym, aby Cyber-Planner coś ci zrobił!


- Dobrze, zaraz wyjdę. Ale najpierw, wypijesz to - Clara położyła na stole kubek, który trzymała przy sobie odkąd weszła do pomieszczenia. 

- Powiedzieli mi, że to pomaga stymulować mózg, może pomoże ci z tym czymś w twojej głowie.

- Dobrze, spróbuję. Rozwiązałabyś mi ręce na moment? 

Clara popatrzyła na niego przez chwilę. Martwiła się, że nie skończy się to za dobrze, jednak stłumiła to uczucie. Nachyliła się do jego krzesła i rozwiązała jego ręce. Kiedy tylko sznury nieco się poluzowały, Doktor przebrał palcami i podniósł dłonie aby zabrać kubek. Jednakże parę centymetrów od kubka, nagle cofnął swoje dłonie.

- Oh! Moje ręce są rozwiązane?

Znajome i niebezpieczne spojrzenie powróciło. Clara zaczęła odsuwać się od Doktora.

- Nie bój się Claro, nie skrzywdziłbym osoby, która tak wiele dla mnie znaczy!

- Daj mi porozmawiać  z Doktorem - powiedziała tak spokojnym głosem, na jaki tylko było ją stać.

- Oj, jestem pewien, że bardzo chciałabyś to zrobić - uśmiechnął się szyderczo - Tak samo jak on. Między wami musi być coś na rzeczy.

- Co? CO? Między nami nic nie ma! - zaprotestowała Clara, zakładając ręce wokół klatki piersiowej.

- Oh! On tak nie myśli! - krzyknął Cyber-Planner, szybko rozwiązując nogi i wstając - On cię naprawdę lubi. 

Clara znów zaczęła się cofać.

- Co jest w tobie takiego specjalnego? - powiedział, przechodząc obok stołu i stając przed Clarą.

- Nic! - tupnęła nogą. Nie ma we mnie nic specjalnego, między nami nic nie ma! Daj mi porozmawiać z Doktorem!

Cyber-Planner zarechotał - Jakbym ci miał na to pozwolić! Chcę wiedzieć kim jesteś! Dlaczego ktoś tak ważny jak on, przejmuję się kimś tak bezużytecznym jak ty?

Pochylił się tak, że ich twarze niemal były na tej samej wysokości. 

- Myśli, że jesteś ładna - wymamrotał. Myśli, że masz śliczne oczy i najpiękniejszy na świecie uśmiech.

- Kłamiesz! - krzyknęła Clara. Chcesz abym cię słuchała? Ale wiesz co? Nie słucham niczego co do mnie mówisz! 

Clara poczuła dreszcze, gdy nagle znajoma ręka chwyciła jej ramię. Duże, piwne oczy Doktora spotkały jej. Przełknęła nerwowo ślinę.

- Lubi twoje usta - mruknął - Dlaczego?


Nim mogła jakkolwiek zareagować, poczuła ciepło ust Doktora na swoich. Siła z jaką to zrobił, sprawiła, że cofnęła się parę kroków w tył. Chwycił jej kucyk z tyłu głowy tak mocno, że Clara nie mogła się z jego ucisku wyrwać. W pewnym momencie pocałunek złagodniał, stał się mniej zażarty. Władca Czasu odsunął się z szokiem w oczach. Clara uciekła na koniec pokoju. Sięgnęła klamki od drzwi.

- Clara! Przestań, to ja! To ja, Doktor! - zamachał przed sobą rękami - Przepraszam! Nie wiem co takiego ci powiedział Cyber-Planner, ale jest mi przykro! - podszedł do niej z wyciągnietymi rękoma, próbując ją przytulić, jednak Clara go powstrzymała.

- Nie! Zostajesz dokładnie tam gdzie stoisz! Nie ruszaj się! - zarządziła, przestraszona.

Doktor zmarszczył brwi, a jego serca zabiły szybciej - Co on ci powiedział? Skrzywdził ciebie? - w jego głosie dominowała złość.

- Czy to była prawda? - zapytała. Doktor spojrzał na nią, jakby nie rozumiał, o czym mówi. Powiedział, że mnie bardzo lubisz. Powiedział, że sądzisz, że jestem ładna. Cholera, pocałował mnie!

Poczuła łzy zbierające się w jej oczach, jednak nie była do końca pewna dlaczego. Doktor przełknął nerwowo ślinę. Nie mógł teraz skłamać.

- Miał rację - powiedział szeptem - Nie kłamał, wszystko co powiedział, było prawdą.

Clara poczuła łzy spływające po policzkach. Ty… Ty mówisz poważnie? A co z pocałowaniem mnie? Chyba tego nie chciałeś!

Cóż prawdopodobnie nie zrobiłbym tego w tak niefinezyjny sposób… - wzruszył ramionami - Ale jestem pewien, że sama rozpoznałaś kiedy stałem się znowu sobą.

Clara zarumieniła się. Podbiegła do Doktora i mocno go przytuliła 

- Też ciebie lubię - powiedziała wtulona w jego klatkę piersiową - I też bym tego chciała - Doktor nie mógł zapobiec swojemu uśmiechowi, kiedy usłyszał ten komentarz - Nie pozwól mu wrócić. Chcę tylko ciebie. Wyrzuć to coś ze swojej głowy.

- Tak zrobię, obiecuję. Ale do tego czasu, musisz być silna. Nie pozwól, aby żadne jego słowa lub czyny wpłynęły na ciebie. Zrozumiano?

- Zrozumiano - potwierdziła uśmiechając się - Usiądź, abym mogła cię z powrotem związać.

Doktor zrobił to, o co go poprosiła. Może ten Cyber-Planner nie był taki zły...

Fanfik pierwotnie opublikowany na fanfiction.net przez Welcome to the TARDIS. Tłumaczenie za zgodą autora.

3 komentarze:

  1. https://www.wattpad.com/story/10547002-doctor-who-rose-tyler
    https://www.wattpad.com/story/1262520-brilliant-harry-potter-doctor-who-crossover
    https://www.wattpad.com/story/1706102-deleted-doctor-who-fan-fiction

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wiem, czy przeraźliwie mało? Na drwhofoum chociażby trochę ich można znaleźć. Nie, wcale nie chodzi mi o to, że sporą ilość spośród wszystkich umieszczonych tam sam napisałem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Płaczący anioł i dalek z lego :)
    https://thebrickphoto.wordpress.com/2015/10/20/doctor-who-dalek-weeping-angel/

    OdpowiedzUsuń

Witaj w świecie Doctor Who!